Podłoga Podstawę dla badań historyków sztuki stanowią badania historyków, prowadzone dla omawianych tu zagadnień z punktu widzenia historii instytucji oraz historii społeczno-gospodarczej. Co przy tym ważne dla historii architektury, to że prace te dostarczyły listą klasztorów polskiej prowincji i określiły ich metryki fundacyjne. Ustalenia te są istotnie pomocne dla opracowań obiektów architektonicznych, choć oczywiście daty fundacji stanowią jedynie punkt wyjścia dla działań budowlanych, które artystycznie nie musiały być zdeterminowane powiązaniami instytucjonalnymi i organizacyjnymi zakonu. "Według wspomnianej listy fundacji, do końca XIII w. prowincja polska (początkowo obejmująca też Czechy) liczyła trzydzieści dwa domy męskie i trzy żeńskie, zakładane w dwóch etapach3. W pierwszym, do połowy stulecia, ufundowano najpierw siedem domów, tzn. macierzysty ośrodek krakowski i sześć powstałych na skutek tzw. rozesłania krakowskiego, czyli uchwały pierwszej kapituły prowincjonalnej w 1225 r. Te placówki — we Wrocławiu, Kamieniu Pomorskim, Gdańsku, Sandomierzu, Płocku (oraz w Pradze) — objęły znaczny obszar ówczesnej Polski w jej największych miastach, tworząc terytorialne ramy, uzupełnione w latach trzydziestych i czterdziestych o fundacje w pozostałych dzielnicach: w Wielkopolsce — Poznań, w Polsce środkowej -— Sieradz, na Kujawach — Brześć, na Opolszczyźnie — Racibórz, w Prusach —• Chełmno i Elbląg, (oraz na Morawach — Brno i Ołomuniec). Drugi etap, w drugiej połowie XIII w., przyniósł w zasadzie tylko powiększenie liczby domów w obrębie poszczególnych dzielnic4. Fundatorami klasztorów byli w przeważającej większości książęta, często zwłaszcza w pierwszym okresie we współpracy z biskupami, wyjątkowo tylko mamy do czynienia z fundacjami rodów rycerskich (oraz w jednym przypadku opata benedyktynów), na Pomorzu Wschodnim zaś, spełniali tę rolę mistrzowie Zakonu; ani jedna natomiast placówka polska nie była fundacją mieszczańską, jak. to miało miejsce w lepiej zurbanizowanych miastach europejskich, posiadających już wówczas rozwinięte samorządy miejskie5. Ewentualna pomoc dla historyków budownictwa, pomimo wyżej wymienione zastrzeżenia, może się też kryć w liście prowincjałów polskiej prowincji, a przydatne okazać się mogą ustalenia dotyczące składu osobowego poszczególnych domów, oraz kontaktów międzyklasztornych, także poza granicami prowincji.